Święto Chorągwi Łódzkiej i nocowanie
09-09-2007 Autor: Krowka
8 września wzięliśmy udział w Święcie naszej chorągwi. Najpierw udaliśmy się na uroczyste odsłonięcie tablicy w parku im. generała Roberta Baden-Powella-założyciela skautingu. Zaraz potem wyruszyliśmy na trasę gry historycznej. Wsiedliśmy do wehikułu czasu i nim przenosiliśmy się od początków ZHP na terenach Łodzi, poprzez czasy wojen, ale także do Zjazdu Łódzkiego oraz czasów współczesnych Czarnym Stopom. Po zakończeniu gry czekał na nas dobry obiadek, a potem koncerty w Pasażu Rubinsteina. Tam również dowiedzieliśmy się, ze zajęliśmy pierwsze miejsce na trasie harcerskiej-byliśmy najlepsi z całej chorągwi. Usatysfakcjonowani i już trochę zmęczeni po całym dniu wrażeń udaliśmy się do hufca, gdzie spotkaliśmy się z resztą osób, które dotarły na nocowanie.
Zastanawialiśmy się wspólnie co chcemy robić w tym roku na zbiórkach, jak chcemy żeby wyglądała praca drużyny. Zjedliśmy również dobrą pizzę i obejrzeliśmy filmy, a rano czekała wszystkich niespodzianka.
Drużyna o wschodzie słońca zyskała drugą przyboczną. W uroczysty sposób Benia dostała zielony sznur, z czego wszyscy bardzo się cieszymy 
Później jeszcze kanapki z nutellą, jeszcze jeden film, porządki i domu, żeby się wyspać 
Ale przynajmniej wszyscy wrócili zadowoleni 
8 września wzięliśmy udział w Święcie naszej chorągwi. Najpierw udaliśmy się na uroczyste odsłonięcie tablicy w parku im. generała Roberta Baden-Powella-założyciela skautingu. Zaraz potem wyruszyliśmy na trasę gry historycznej. Wsiedliśmy do wehikułu czasu i nim przenosiliśmy się od początków ZHP na terenach Łodzi, poprzez czasy wojen, ale także do Zjazdu Łódzkiego oraz czasów współczesnych Czarnym Stopom. Po zakończeniu gry czekał na nas dobry obiadek, a potem koncerty w Pasażu Rubinsteina. Tam również dowiedzieliśmy się, ze zajęliśmy pierwsze miejsce na trasie harcerskiej-byliśmy najlepsi z całej chorągwi. Usatysfakcjonowani i już trochę zmęczeni po całym dniu wrażeń udaliśmy się do hufca, gdzie spotkaliśmy się z resztą osób, które dotarły na nocowanie.
Zastanawialiśmy się wspólnie co chcemy robić w tym roku na zbiórkach, jak chcemy żeby wyglądała praca drużyny. Zjedliśmy również dobrą pizzę i obejrzeliśmy filmy, a rano czekała wszystkich niespodzianka.
Drużyna o wschodzie słońca zyskała drugą przyboczną. W uroczysty sposób Benia dostała zielony sznur, z czego wszyscy bardzo się cieszymy ![]()
Później jeszcze kanapki z nutellą, jeszcze jeden film, porządki i domu, żeby się wyspać ![]()
Ale przynajmniej wszyscy wrócili zadowoleni ![]()
